Język obcy – język nieobcy – o terminach, które spędzają sen z powiek

14-11-2019

Zdecydowana większość lektorów języka polskiego jako obcego nie chce wspomagać się językiem medium[1] podczas zajęć (aby zapewnić uczniom naturalne osłuchanie się z polszczyzną). Nie ulega jednak wątpliwości, że w obliczu postępującej globalizacji jest pewien język, który – chcąc nie chcąc – musimy wykorzystywać w swojej codziennej pracy. W tym artykule poznacie terminy, które uchodzą za specjalistyczne i służą do sprawnego wyjaśniania zawiłości gramatycznych, przez które niekiedy trudno przebrnąć, próbując uczyć kursantów wyłącznie za pomocą języka polskiego.

Najtrudniejsze do wyjaśnienia są zagadnienia związane z fleksyjnością języka polskiego. Większość języków europejskich nie ma w swojej strukturze takiego działu gramatyki jak fleksja. I choć wydawałoby się, że wystarczy odrobina samozaparcia, aby wyjaśnić uczniom zawiłości polskiej gramatyki, nie znajdziemy odpowiedniego wytłumaczenia dla unikania terminów specjalistycznych w pracy lektora. Na etapie początkowym ich znajomość nie jest niezbędna. Jednak im dalej w las… Wszyscy wiemy, co dalej.

Najważniejszymi terminami są oczywiście nazwy przypadków gramatycznych (cases), które zaczynają mącić kursantom w głowach już na jednej z pierwszych lekcji. Oto one:

Mianownik – Nominative case

Dopełniacz – Genitive case

Celownik – Dative case

Biernik – Accusative case

Narzędnik – Instrumental case

Miejscownik – Locative case

Wołacz – Vocative case

Na etapie wprowadzania zagadnień fleksyjnych nie unikniemy także nazw rodzajów (genders):

rodzaj męski – masculine

rodzaj żeński – feminine

rodzaj nijaki – neuter,

a co za tym idzie – terminów typu: końcówka (ending), samogłoska (vowel) i spółgłoska (consonant). Dadzą też o sobie znać nazwy części mowy, które pojawiają się nawet w najprostszych dialogach. Na poziomie początkującym kursanci poznają zaledwie te najważniejsze: rzeczownik (noun), przymiotnik (adjective) i czasownik (verb). A skoro o czasownikach mowa, nie możemy też zapomnieć o uroczym słowie conjugation (odmiana czasownika, koniugacja) – niosącym za sobą kolejną porcję terminów, obejmujących m.in.: zaimki osobowe (z całym dobrodziejstwem inwentarza).

Praca lektora języka polskiego jako obcego wiąże się także z ciągłym doszkalaniem się i uzupełnianiem kwalifikacji. Nauczyciele korzystają z nowości wydawniczych poświęconych glottodydaktyce. W związku z tym, że najczęściej są to publikacje anglojęzyczne, nie unikniemy również terminów, za pomocą których tłumaczy się w nich zagadnienia gramatyczne. Wśród najczęstszych znajdziemy m.in.: declension (deklinacja), comparison (porównanie), prefix (przedrostek), suffix (przyrostek), stem (rdzeń), softening (zmiękczenie), pronunciation (wymowa), spelling (literowanie), alternation (alternacja), stress (akcent), voiced (dźwięczny), voiceless (bezdźwięczny), exception (wyjątek), lack (brak, np. końcówki), assimilation (upodobnienie), case government (rekcja). Oczywiście nie sposób wymienić tu wszystkich terminów, które mogą pojawić się w specjalistycznej literaturze ani w podręcznikach do języka polskiego jako obcego, niemniej jednak ten krótki przegląd powinien sprawdzić się jako ściąga lektora – w razie gdyby pytań kursantów było bez liku, a terminy – jak to zwykle bywa w najmniej oczekiwanych momentach – wyparowały z głowy w błyskawicznym tempie, wywołując tzw. zjawisko końca języka.

 

[1] Mianem języka medium określany jest język, za którego pośrednictwem przekazujemy kursantom treści podczas zajęć. Najczęściej jest to język angielski, ponieważ uczy się go i posługuje się nim zdecydowana większość ludzi (jest językiem uniwersalnym). Niemniej jednak lektorzy języka polskiego jako obcego prowadzą zajęcia także w innych językach wspólnych dla danych grup uczniów, m.in. po niemiecku, rosyjsku i hiszpańsku.

Autorka: Klaudia Raflik