Pułapki językowe w nauczaniu – poziom A1/A2

21-04-2020

Język polski – jak każdy język – ma swoje reguły, wyjątki i strukturę. Słowem: swoją specyfikę, która na tle innych języków europejskich może wydawać się niemożliwa do zrozumienia. Jak się jednak okazuje – co często przyznają sami obcokrajowcy – przy odrobinie dobrych chęci, poświęconego czasu i samozaparcia można „przebrnąć” przez wiele skomplikowanych zasad i całkiem dobrze sobie z nimi poradzić.

Jako nauczycielka języka polskiego jako obcego wielokrotnie obserwuję, jak ważne dla moich uczniów jest to, w jaki sposób wypowiadam słowa. Okazuje się, że gramatyka wcale nie jest aż tak nielogiczna i poplątana, jeśli potrafi się ją… namalować słowami. Podczas lekcji indywidualnych z uczniami stawiam na wymowę i słownictwo – wiem bowiem, że świadomość pokonania trudności związanych z wypowiadaniem polskich głosek, a następnie przyswajanie nowych słów (które tylko wyglądają groźnie, w rzeczywistości okazują się całkiem przyjazne) zapewnia uczniom komfort uczenia się. Są przekonani, że gdy uda im się podjąć wyzwania, same reguły gramatyczne będą zaledwie dopełnieniem. Zresztą prawda jest taka, że za pomocą końcówek deklinacyjnych i koniugacyjnych nie można się porozumieć, a umówmy się – to jest w nauce języka obcego (każdego!) najistotniejsze.

Poniżej przedstawiamy 10 przykładów pułapek językowych w nauczaniu języka polskiego na poziomie podstawowym A1/A2!

 

  1. NIE: „Długopis, pisak… mężczyzna”. TAK: „Jest kilka wyjątków, ale najczęściej…”. Najpierw mówmy o wyjątkach (np. mężczyzna), później o regularnościach – dzięki temu uczniowie szybko zapomną o czekających ich trudnościach i skupią się na tym, co logiczne i systemowe.
  2. NIE: „To jest tabelka. W tabelce są końcówki…”. TAK: „Przeczytamy dialog…”. Nie tłumaczmy gramatyki regułkami i tabelkami – uczmy myśleć. Zadbajmy o to, żeby nasi uczniowie sami dopytywali o różne formy.
  3. NIE: „Jaś jest wysoki, szczupły i mądry. Ma psa, kota, świnkę morską i lubi jeździć na rowerze…”. TAK: „(…) wysoki, szczupły, mądry, psa (pies), świnkę morską (świnka morska), lubi (lubić), jeździć, na rowerze (rower)”. Piszmy wszystkie wyrazy, których używamy, mówiąc do uczniów – kiedy zauważą, że je zapisujesz, automatycznie sami je zanotują, a to sprawi, że zapamiętają lepiej ich pisownię i znaczenie.
  4. NIE: „Pszczoła, kasztan, kształt”. TAK: „P-sz-cz-o-ł-a, k-a-sz-t-a-n, k-sz-t-a-ł-t” Mów do uczniów głośno i wyraźnie, żeby przekonali się, że język polski wcale nie jest „pszczszcz…”.
  5. NIE: „Inteligentny to…, a żakiet…?”. TAK: „Inteligentny to…, ale żakiet…”. Zwracajmy uwagę na tzw. fałszywych przyjaciół, np. jacket to nie żakiet (suit jacket).
  6. NIE: „– Co to znaczy: czarna owca? Owca, która jest czarna, prawda?”. TAK: „– Co to znaczy: czarna owca? – Tak nazywamy osobę inną w jakiejś grupie”. Pozwólmy uczniom drążyć tematy i bądźmy cierpliwi, tłumacząc zawiłości językowe. Oni naprawdę chcą wiedzieć coś… tajnego o języku J.
  7. NIE: „Kiedy jesteśmy w restauracji, mówimy:…”. TAK: „Jesteśmy w restauracji. Ja jestem „kelnerka”, a ty „klient”. Odgrywajmy scenki, np. „w sklepie”, „w restauracji” – nie uczmy konstrukcji, tzw. przydatnych zwrotów i wyrażeń, w oderwaniu od kontekstu. To kontekst pozwala uczniom „odnaleźć się” w języku.
  8. NIE: „Zawody – skończone, można zapomnieć!”. TAK: „Zawody już znamy, teraz poćwiczmy je w grze”. Tworząc ćwiczenia i gry językowe dla uczniów, skupmy się na aspekcie repetitio – im więcej uczniowie będą powtarzać, tym łatwiej zapamiętają dane słowa; nim się obejrzymy, zaczną ich intuicyjnie, swobodnie używać.
  9. NIE: „– Kto to jest nauczycielka? – To na przykład ja”. TAK: „Nauczycielka to pani, która uczy”. Uczmy na podstawie rodzin wyrazowych. Dzięki temu pokażemy uczniom, że język polski – choć dla nich skomplikowany i nielogiczny – ma „swoją” logikę: np. nauczycielka, bo uczy / na-ucza uczniów.
  10. NIE: „Pięćset, sześćset…”. TAK: „Pieńć-set, szej-set”. Uczniom trudno będzie wypowiedzieć dziewięćdziesiąt, nawet jeśli powiemy to milion razy. Ale gdy podzielimy na sylaby: dzie-wień-dzie-siont – od razu pójdzie im łatwiej, a w dodatku zapamiętają zasadę wymawiania np. spółgłosek nosowych.

 

Pamiętajmy o tych pułapkach – one czyhają za każdym rogiem i tylko czekają, kiedy damy się złapać w sidła! Już niebawem wskazówki na poziomie B1!

 

Autorka: Klaudia Raflik